...
kosmetyki do makijażuPoradnikitwarz

Kosmetyki mineralne – czy warto ich używać?

kosmetyki mineralne do makijażu

Kosmetyki mineralne cieszą się ogromnym zainteresowaniem wśród kobiet. Należą do produktów, które kupujemy coraz częściej i coraz chętniej. W czym tkwi ich fenomen i komu tak naprawdę są polecane?

Kosmetyki mineralne – czyli co?

Kosmetyki mineralne to produkty oparte na starannie wyselekcjonowanych minerałach. W swoim składzie posiadają substancje, które pozytywnie wpływają na cerę. Podstawą kosmetyków mineralnych jest krzemionka, borokrzemian wapniowo-glinowy, azotek boru oraz dwutlenek tytanu. Poza nimi, w kosmetykach mineralnych znajdziemy tlenek cyny, tlenek cynku oraz mikę.

Kosmetyki mineralne – trwały i bezpieczny makijaż

Kosmetyki idealne to nie tylko te, które zapewniają zniewalający efekt makijażu, ale również takie, które gwarantują bezpieczeństwo dla skóry. Te wszystkie oczekiwania łączą w sobie kosmetyki mineralne. Ich specyfiką jest lekka, sproszkowana formuła wyselekcjonowanych minerałów, dzięki której można uzyskać oczekiwany efekt krycia. Kosmetyki mineralne, w przeciwieństwie do zwykłych produktów koloryzujących, ładnie dopasowują się do cery i gwarantują trwały makijaż. Make up wykonany przy pomocy produktów mineralnych o wiele dłużej utrzymuje się na twarzy i przez dłuższy czas wygląda świeżo.

Kosmetyki mineralne – dla kogo?

Skład kosmetyków mineralnych opiera się na zmielonych w drobny proszek minerałach z niewielkim dodatkiem substancji organicznych, co jest szczególnie istotne dla kobiet, które mają skórę wrażliwą, skłonną do podrażnień lub mają problemy z cerą. Kosmetyki mineralne przyspieszają regenerację skóry, łagodzą wszelkie podrażnienia i maskują niedoskonałości. Nie szkodzą skórze, gdyż nie zatykają porów i są w pełni pozbawione alergenów. Tego typu kosmetyków można śmiało używać na co dzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Editor's choice