Ciąża – poradnik: badania USG w przychodni państwowej i prywatnej.

Ciąża to szczególny okres w życiu mamy i jej dziecka, kiedy to zdani jesteśmy na działanie adekwatne do wyników robionych na bieżąco badań. Wiele osób decyduje się na prowadzenie ciąży u prywatnego lekarza, ale nie zawsze jest to dobre rozwiązanie. Zanim wybierzemy lekarza prowadzącego, dobrze jest przeanalizować, za co chcemy i możemy, ewentualnie za co musimy zapłacić z własnej kieszeni, i co nam to da.

usg w ciąży

 

W zwykłej „państwowej” przychodni możemy liczyć na badanie ginekologiczne, morfologię krwi i moczu co miesiąc oraz niektóre z zalecanych badań z krwi, które NFZ akurat refunduje, na przykład na HIV. Wykonanie wszystkich zalecanych odpłatnie w państwowej przychodni pochłania przez całą ciążę kilkaset złotych – bez względu na to, czy chodzimy do lekarza prywatnie czy państwowo. Te pieniądze na pewno warto wydać.

Badanie USG na NFZ zwykle obejmuje jedynie „minimum programowe” – lekarz mierzy to, co na danym etapie ciąży jest do zmierzenia i koniec. Na prywatnym badaniu możemy liczyć na ocenę calutkiego dzidziusia, nie tylko przez pryzmat sztywnych parametrów. Na pierwsze dwa badania – około trzynastego i dwudziestego drugiego tygodnia ciąży – również warto wydać pieniądze i udać się po pierwsze, do dobrego specjalisty, i po drugie, na porządny aparat USG. Zwykle, żeby te dwa czynniki się zbiegły, trzeba wydać minimum dwieście pięćdziesiąt złotych. Trzeci czynnik, który temu wydatkowi nadaje sens, to trafienie w dobry moment, czyli osiągnięcie przez płód rozmiarów właściwych do badania. A to można sprawdzić we… wcześniejszym badaniu USG. Na przykład tym przychodniowym, jeżeli uda się dostać na nie za późny termin.

Chodzenie co miesiąc na prywatne wizyty pozwala szybko reagować na ewentualne komplikacje. Ale jeżeli lekarz ma też umowę z NFZ, pozwala również uniknąć stania w osobnych kolejkach po świadczenia, które fundusz jeszcze „funduje”. To znacznie  skraca czas, jaki musimy poświecić na badania i warto takiego lekarza znaleźć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.